muszka blog

Twój nowy blog

Ludzie odchodzą,ale pamięć po nich pozostanie
-Dla tego,Ktory jedyny zabieral mnie do wesolego miasteczka

Żeby świat był piękny, nie wszyscy ludzie powinni być piękni, lecz piękno musi zamieszkać we wszystkich ludziach…
-Dla tych zakompleksionych

To byl moj chyba najwiekszy blad w zyciu. Latwowiernosc i glupota. Byl kwiecien, chyba piec lat temu. Mialam do szkoly na jedenasta, moj mamut akurat wyszedl z domu. Wygladalam za nia przez okno. Zobaczylam jak mija jakas osobe i znika za rogiem. Poszlam na gore, robilam lekcje. Nagle pies zaczal szczekac i uslyszalam dzwonek. Zeszlam na dol. Jakis mlody facet. Nie pamietam jego twarzy tylko zamszowa,brazowa kurtke. Pies szczekal tak glosno,ze nie slyszalam co facet mowil. Zamknelam psa w lazience i otworzylam drzwi. Pierwszy blad. ‚ Czy jest pani M.? Jestem z firmy jakiejstam i mam pilny list do przetlumaczenia,a slyszalem ze p.M. jest anglistka.’Zastanowilam sie. Tlumacze podobno sporo zarabiaja,a u nas z kasa bylo nieciekawie. Powiedzialam,ze mamy nie ma. Drugi blad. Wyslalam go do sasiadow, bo ich corka tez po aglistyce jest. Poszlam z powrotem robic lekcje. Za chwile drugi dzwonek. Zeszlam. Znowu ten facet. Cos mowil i wkoncu sie spytal czy moze wejsc i poczekac na mame. Trzeci najpowazniejszy blad- wpuscilam go, a nawet zaproponowalam mu herbaty. Kiedy bylam w kuchni, on zdazyl spenetrowac stara torebke mamy. Tam nic nie bylo. Wrocilam do pokoju, on zaczal mnie wypytywac. Wtedy mi cos zaswitalo. Pytal sie czy mamy sejf. Przerazilam sie. Balam sie powiedziec mu zeby poszedl. Balam sie postraszyc go psem, gdyz nie wiedzialam jak zareaguje. Zaczelam sie jakac. Wmowilam sobie,ze mi sie tylko wydaje ze jest dziwny. Chcialam zeby to nie byla prawda wiec zaczelam tak myslec. Poszlam na chwile na gore. Nagle patrze-on za mna. Wchodzil do wszystkich pokoji. Znal uklad naszego domu, wszystko wiedzial. Jakze ja bylam glupia! Widzialam jak gmeral w mmamuta szufladach, widzialam jak dobral sie do szafki z dokumentami, ale nie chcialam w to wierzyc. Strach…Zadzwonila do mnie Akoosia. Stanal w drzwiach robiac znaki ze go nie ma. Bylam tak przerazona ze balam sie powiedziec cokolwiek. Glupia i naiwna. Gdy zabral wszystko co sie dalo poszedl. A ja nic nie zrobilam. Zachowalam sie tak jakby sie nic nie wydarzylo. Jakby nas nie okradl. Glupia. Poszlam do szkoly. Tam zapomnialam o zdarzeniu. Wracajac jednak przypomnialo mi sie. Powiedzialam o tym tylko Dorce. Co by bylo gdyby nie ona? Pewnie dzis nie pisalabym tego na tym kompie, tylko nadal bysmy splacali debet…. Dorka powiedziala swoim rodzicom. Oni moim. Wezwali policje. Spisano protokul. Potem byl placz, strach,zamet…Zlodziej ukradl cale zloto…zostal tylko moj pierscionek z komunii; nie zauwazyl go. Ukradl karty z bankomatu. Gdzies znalazl PIN. Nabil nam dlugu na 70tys zl( o ile sie nie myle…). Mialam nauczke na przyszlosc. Nie wiem co bym zrobila gdyby znowu taki typ zapukalby do drzwi. Wpadlabym w panike- napewno, ale na 100% nie wpuscilabym go.

Well firstly I have to say(write)that I’m really furious, becouse this is third nota that I write today…and my previous noty was tragically delete.(buu). So I have to repeat what I wrote in that noty.
First of all, I want to tell you that I’m crazy at FF now. No matter that I don’t have PS2 neither PS, but I believe that this game must be exciting and I want to draw down FFVII, becouse I can play it on PC, and at this moment I’m reading Square
Secondly,Patrysiaaa torture me at gg…she is…eee… stupid, silly bitch(hiehie)…
What’s more, I want to tell you about my holiday. You’ve already now that I was in England this summer, but two weeks later I went with my family on a trip in mountains( beskid niski)and we lived in a country- Myscowa,a total zadupie^^….Well I really dunno what my family see in hiking. It’s just walking round the circles, waist of time. Maxime, who was with us is the same opinion like me. Only the one thing, that I REALLY liked in this trip was…..(silenc…..taaadaaaam) HORSES! yeah..horses. there was a nice stable, which was called ‚stajnia betlejemska’ and there was 5 pretty horses: Pirat, Lawina, Meteor, Amulet, Halny. I used to ride on Pirat, and sometimes on Lawina. Pirat is a calm, obedient,nice, lovely and beautifull (piebald brown and white[he looks like cowboys horse, he also has a western saddle])…and Lawina…well…Lawina is stubborn, individualist, and she is like cat, she also walks on her own ways…yeah…you know I prefer Pirat….OK I think it’s the end. Maybe my next nota will be in the most popular foreign language too….or…maybe…in German, aber Ich spreche nicht gut deutsch.

->The End<-

Your Nightelf- Musza

A wiec wczoraj wrocilam z Anglii. Bylam tydzien w Londynie i prawie 2 tygodnie w Lyme Regis. To ostatnie jest nadmorska(raczej nad oceaniczna) malownicza miejscowoscia, slawna z ‚jurajskiego wybrzeza’, gdzie mozna znalezc na plazy duzo fossils(skamienialosci).No i ja troche znalazlam( of course tylko malutkie amonity, zaden tam ichtiozaur, ale zawsze…)no i w londynie zwiedzilysmy wszystko co sie dalo.wiec nie wszystko, bo gdybysmy mialy wszystko zwiedzic zajeloby to 3 tygodnie, a nie jeden.
A wiec tak:
Tower of London, Tower Bridge, Buckingam Palace, Piccadeli Cirkus(czy jakos tak:P), Trafalgar Squere, National Gallery, British Museum, National History Museum, London Eye, Westminster Abbey, House of Parlament + Big Ben, Madame Taussned, Hyde Park,St Paul’s Cathedral…ojej no nie wiem co jeszcze…Oxford! Tam bede studiowac!(jasssne..co mi sie marzy???)
No a w Lyme Regis:
Plaza,plaza i jeszcze raz plaza! Niestety delfinow nie bylo:(
jak bylismy w Westminster, to tam byl taki fajny japonczyki on mi zaczal machac:D
Cos o pani Jadzi u ktorej bylysmy w Lyme Regis:
Ma prawie 90 lat
jej medicine purpose to vodka
ciagle mowi: Jasne jak slonce!
stwierdzila ze WOGOLE nie znam angielskiego bo nie wiedzialam co znaczy slowo: ‚unpredictable’( teraz juz wiem- nieprzewidywalna)
Niedowidzi
Niedoslyszy
Ale wogole to sie swietnie trzyma!

Nie tylko:

Dzisiaj bylam na blogu Catgirl i zrobilam sobie takie rozzne testy z gry final fantasy i wogole stwierdzilam, ze to musi byc bardzo fajna gra i chce ja miec!
o to co mi wyszlo:
Yuna
Yuna

Which Final Fantasy X-2 character are you?
brought to you by Quizilla
woohoo!.:D
You are Yuna! A summoner that shall give her own
life to save the world.Good luck,bring me some
coffee when you get back. And im gonna steal
that staff off yours…:P

What Final Fantasy X Character are you most like?(spoiler warning!)
brought to you by Quizilla

wogole to konkurs trwa
ale dluga nota!

Londyn…

8 komentarzy

No i jestem w londynie juz drugi dzien =) siedze sobie wlasnie w kawiarence i pisze ta notke:P zwiedzilam dziesiaj kawalek national gallery(bosh 3 godziny zwiedzalasmy, a tylko impresjonizm!!) takie mijsce gdzie stoi pomnik nelsona i pomnik erosa-serce londynu. no i byl maly spacerek po ‚dzielnicy przyjemnosci londynu’domyslacie sie o co chodzi;P jest tu strasznie goraca(nearly 30′C) jutro idziemy do Tower of london, tower bridge i na ‚london eye’ bosh..wzielam do londynu 200zl,tzn £25, a mi jeden lod kosztuje funta..i te moje 200zl moze starczyc na 25 lodow:(
no. ale po za tym jest ok.postanowilam kupic po angielsku harryego pottera, bo w polsce kosztuje 100 zl, a przeliczajac zlotowki na £, to tu 60zl(hehe, teraz wszystko przeliczam na funty i na odwrot) chyba bede konczyc bo mi tu kawiarenke zamykaja…buu ja tak nie chce! dalam tylko jedna note na forum! jakis debil sie cos przyczepil, ze pokemony…bosh..a! i jeszcze pojde w poniedzialek do madame T(no tej z woskowymi figurami) i pooglodam i nietylko toma cruisa(czytalyscie twista?;)jak nie to przeczytajcie,ale to byl stary numer, wiec pewnie nie przeczytacie) i do Que Gardens, czy jakos tak..i wogole zyje mi sie teraz bosko(gdyby nie to, ze musze sie ograniczac w zakupach..)musze konczyc..a i jeszcze jedno- wiecie ile tu slicznych chlopakow, gdyby nie to ze gadaja po angielsku…
P.S. Konqrs trwa!

Wizyta

1 komentarz

W Piątek 25 kwietnia dziewczyny z klas Id i IIa, wraz z p. Synowiecką pojechały do Domu Dziecka imienia Janusza Korczaka w Oliwie. Gdy dojechałyśmy, wyszła nam naprzeciw Ania Miłejszo i zaprowadziła nas do swojej mamy, która jest psychologiem w tym Domu Dziecka. W jej gabinecie było pełno zabawek, a na ścianie wisiała tablica korkowa, na której przyczepione były zdjęcia niektórych dzieci. W rozmowie z panią Miłejszo dowiedziałyśmy się różnych rzeczy np., że większość dzieci ma swoich rodziców, większość jest na coś chora. Niewiele z nich jest odwiedzanych przez rodziców. Po rozmowie Ania przyprowadziła do nas czwórkę dzieci: Sylwię, Dominika, Ewę i Natalię. Przez ok. 20 min. Bawiłyśmy się z nimi, a następnie wszyscy razem poszliśmy na przedstawienie „ Tymoteusz Majsterlepka” , na które zbierałyśmy pieniądze w Grudniu 2002r w akcji charytatywnej „ I ty możesz zostać św. Mikołajem”. Dzieci z zaciekawieniem oglądały przedstawienie o misiu , który miał warsztat samochodowy. gdy aktor poprosił Panią Synowiecką na środek, zaprezentowała nam wysokiej klasy jazdę tekturowym samochodem. Najlepszym podziękowaniem dla nas były radosne uśmiechy dzieci.

Kasacja

Brak komentarzy

Kasuję notki z tego okresu. Czemu? Bo były różowo-didllkowe :/
a ja się zmieniłam. nie jestem pokemonem. teraz mój blog wygląda taj (prawie) jak miał wyglądać.


  • RSS